niedziela, 29 kwietnia 2012

36,6

Czeeeeść Wam! nie wiem od czego tu zacząć.. może na początek taki cytat niezbyt fajny, ale coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że prawdziwy: Im większe jest nasze szczęście, tym krócej trwa.. trafione  w dyche, zdecydowanie. nie lubię jak jest pięknie a później wszystko naraz wali mi się na głowę, zwłaszcza teraz, w tą cudowną majówkę, na którą tak długo czekałam i która miała być jak ze snu. coraz bardziej przytłaczają mnie niektóre sytuacje, nie jest tak jak kiedyś, wszystko wokół się zmieniło, my sami również. Jedyne co mi teraz pozostaje to porządnie to przemyśleć, znowu. nie lubię nabierać zwątpienia co do swoich decyzji, a teraz.. teraz to już sama nie wiem czego chcę. życie jak z bajki, ah.. kiedy tego zaznamy w końcu? chyba wtedy, kiedy dotrze do nas, że to już koniec i że ten czas który miał być nasz przeminął z wiatrem. nie chce później żałować straconych chwil, to najgorsze rozwiązanie. nie wiem czy wypada mi tutaj o tym pisać, ale tak już mnie poniosło.. niech to się wyjaśni i znów zacznie być dobrze, jestem optymistycznie nastawiona! ;-) a tak w ogóle to przyszła rewelacyjna pogoda, a ja z niej wcale nie korzystam i nie realizuje mojego planu, najwyższa pora zacząć + dziwna monotonia wkradła się do mojego życia ostatnio, niedobrze.. chodzę ze słuchawkami w uszach i nie wiem co ze sobą zrobić. przydałby się jakiś dobry dżamp! 



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz