środa, 12 listopada 2014

po tak dlugiej nieobecnosci nagle poczula nieodparta potrzebe wyrzucenia z siebie wszystkiego wiec wpadlam tutaj znowu. lubie tu wracac, bo wiem jak wiele cudownych wspomnien moge tu przezyc na nowo, wspaniale uczucie.
od mojego ostatniego razu bardzo wiele sie zmienilo bylo dobrze, zle, potem znow dobrze, zle i mozna by tak liczyc ta przeplatanke w nieskonczonosc. dzisiaj wole sie skupic standardowo na zlych aspektach bo czuje jakby moje zycie powoli rozpadalo sie na kawalki, juz nic nie jest stabilne i pewne. tak strasznie brakuje mi tej pewnosci ze zawsze jest ktos z kim moge o wszystkim pogadac z kim moge ponarzekac lub posmiac sie z beznadziejnej sytuacji w ktorej jestem. nonsens. samotnosc strasznie mnie juz dobila.
nie mam ochoty opisywac zachowania niektorych osob, to wszystko jest jakies jedno wielkie nieporozumienie, chce zeby wszystko wrocilo do starego porzadku, nienawidze nienawidze nienawidze zmian 💩💩💩

zegnajcie

piątek, 4 kwietnia 2014

finally

witam was po bardzo długiej nieobecności, nie miałam tu już zamiaru przez najbliższy czas zaglądać ale wiem, że jest jedna kochana osoba która na to czeka, więc postanowiłam coś tutaj napisać:) będę szczera ostatnio bardzo wiele się  dzieje w moim życiu, głównie wszystko na minus. bałam się tu zaglądać, nie chcę się mierzyć z tak bolesną prawdą, z bolesną prawdą do której sama się nie potrafie przyznać. nigdy nie pomyślałabym, że to wszystko będzie dla mnie tak trudni."ja nie chcę już tęsknić za tym czego nie mam" ale jednak ciągle tęsknię, jestem pamiętliwym człowiekiem i nie zapominam szybko. ciężko jest w to uwierzyć, ale ludzie zawodzą. kiedyś tak bliscy sobie ludzie a teraz zupełnie obcy. jestem zbyt naiwna, nienawidzę tej cechy i nie znoszę tego stanu kiedy nie wiem co sama mam ze sobą zrobić, ale "wolę nie mieć nic niż mieć coś na niby":)
smutek wypełnił już chyba większość kątów mojego życia, czekam aż w końcu znów zaświeci słońce, nie może być ciągle źle. ten post miał wyglądać zupełnie inaczej a znów wychodzi mi coś innego.
czekam w końcu na spotkanie z moją ulubioną osoba, z którą już tak długo się nie widziałam, a moje serce tęskni za nią każdego ranka kiedy ją widzi...<3 na szczęscie jest wiosna, potem będzie lato, ogniska ogniska i jeszcze raz ogniska, kwitajnowskie bez wątpienia z najlepszymi ludźmi! wracanie o 17 do domu, sleepovery z najciekawszymi pomysłami świata, moje ulubione zakrzewko i Ty przy mnie! chyba tego właśnie potrzebuje aby w końcu moje serce się uśmiechnęło szczerym uśmiechem.
obym nie żałowała tego, że dodałam tą notkę, pls

mimo, że ostatnio się trochę kłócimy to wciąż Cię kocham:*

ja i moja fryzjerka! to już nie to samo co wcześniej,
ale zawsze kiedy się spotkamy jest jak kiedyś haha #blondesdoitbetter

no i wreszcie Ty moja kochana! już 5 roczek razem nam leci, grunt że się nie kłócimy i wiemy że nadal możemy na siebie liczyć i powiedzieć sobie wszystko. bo z Tobą jest zawsze najzabawniej moja śmieszko:*

moja h, best times of my life


PAPA:)

sobota, 7 grudnia 2013

nienawidze takich jesiennych wieczorów, w sumie to można już je nazwać zimowymi bo dziś spadł śnieg i to taki w sumie porządny! dawno mnie tu nie było nie wiem od czego zacząć, jest tego za wiele żeby wszystko tu ująć. beznadziejnie, wszystko co zaczynam robić kończy się niepowodzeniem, nie widzę już jakiegokolwiek sensu starań - bo po co? miałam być dzielna ale znów nie wyszlo. nienawidzę jesieni, to wszystko jej wina! ciągle nie mam humoru, ale co tam, może kiedyś w końcu się ułoży, pragne tego z całego serca. za wiele problemów i w sumie bardzo potrzebuję kogoś kto mógłby mi w tym pomóc, żebym nie została ze wszystkim sama. nie lubię być sama, samotność to najgorsze zło! szkoda że ze wszystkimi jak na złość się kłócę.
chciałabym żeby wszystko było jak rok wstecz, bez żadnych konfliktów, wszyscy szczęśliwi i ja tak samo. wspaniałe czasy, niczym się nawet nie przejmowałam, super jest żyć beztrosko. kocham zime, kocham mieć z kim spędzać czas i uśmiechać się bez powodu nawet kiedy zamarzam, rok temu właśnie tak było, kocham wspominac! szkoda że to już nie wróci, życie byłoby o wiele prostsze gdybym nie była taka pamiętliwa i sentymentalna.


"człowiek broni błędów, które kocha", a ja już przestałam, pora zacząć patrzeć racjonalnie na świat. przykro mi

sobota, 2 listopada 2013

zmiany.

Frien­ds are an­gels who lift us to our feet when our win­gs
 ha­ve troub­le re­mem­be­ring how to fly. 

wtorek, 27 sierpnia 2013

HO-LI-DAYS

cześć, ostatnio dawno mnie tu nie było, właściwie to aż do wczorajszego wieczoru nie chciałam tu być. mimo wszystko zostałam delikatnie przymuszona żeby tu coś napisać, więc postaram się najlepiej jak potrafie aby spełnić oczekiwania:)
ostatni tydzień wakacji-staram się trochę zwolnić i zacząć się przyzwyczajać powoli do myśli że już od wtorku codziennie będę wstawać o 6, kłaść się o 22, stać na przystanku z najcudowniejszymi ludźmi, jeździć autobusem, spotykać się w szkole z moimi kochanymi mordkami, a najważniejsze że codziennie będę wracać zmęczona do domu. od tego roku szkolnego postaram sie wprowadzić pewne zmiany; muszę zacząć poważniej myśleć o noszeniu jedzonka do szkoły i o nie spaniu każdego pięknego dnia po południu po szkole ale w sumie to dziś jest specjalna okazja nie chcę tu nikogo przynudzać.

cieszę się, że już koniec ale z drugiej strony też jest mi przykro, tak wiele czasu spędziłam z moimi kochanymi, a żałuję że nie było więcej tych chwil, tych niewykorzystanych momentów. od pierwszej nocki aż do ostatniej wszystkie były wspaniałe, dokładnie to nie wiem ile ich było, ale Wy wiecie jak cenię każdy wspólnie spędzony moment. w każdym bądź razie rozdział pt 'wakacje' można już prawie całkowicie zamknąć. jestem szczęśliwa, bo dużo dni z tych 2-miesięcznego odpoczynku o dziwo nie odpoczywałam! tak cudownie "marnowałam" czas, że na samą myśl o tym uśmiech pojawia mi się na twarzy. z całego serca dziękuję wszystkim osobom, które ze mną były i każdej z osobna. z całą pewnością mogę napisać że bez moich 3 kompanek te wakacje nie byłyby takie, dziękuję! i mimo że nie zawsze się dogadujemy, kocham Was najmocniej na świecie, moje 3 skarby, nie oddałabym Was za nic w świecie.

wszystkie moje problemy, niedoskonałości w życiu zostały wyjaśnione, nie pozostało mi nic więcej jak cieszyć sie życiem i chyba z niego korzystać, nie można się ciągle zadręczać. nowy rok szkolny, nowe oczekiwania i nowa ja. wierzę, że podołamy razem wszystkim zakrętom, bo każdy zasługuje na drugą szansę, każdy błądzi. ja mam świadomość popełnianych błędów i od dziś postaram być bardziej optymistycznie nastawiona, I promise.

"kocham moją Madzie za cudowne wakacjony, było megaśnie, teraz PKS-ki team reaktywacja, kocham moje życie jest wspaniałe, mam nowy telefon, starych przyjaciół i instagrama i kocham moją Madzie <3"



"Śpieszmy się kochać ludzi,bo tak szybko odchodzą"-Nie znacie nigdy daty swojej śmierci,tego co wydarzy się na ulicy,czy potrąci was autobus,czy wpadniecie pod samochód,czy ktoś Cię zastrzeli,utopisz się.Po prostu jeśli kogoś kochacie, kochajcie. Nie wiecie co stanie się za 10 minut.Może właśnie teraz czeka na nich stryczek. Wyślijcie czasami sms'a do swoich bliskich "Kocham Cię mamo,tato, skarbie".


DZIĘKUJĘ ZA MILION UŚMIECHÓW KTÓRE MI SPRAWIŁYŚCIE,
KOCHAM WAS MOJE SERDUSZKA, KAŻDEMU ŻYCZĘ TAKICH PRZYJACIÓŁ:*


oby następne wakacje były tak fajne:)

niedziela, 30 czerwca 2013

come back!

w końcu po ponad 2 miesiącach mam ochotę dodać posta, co prawda będzie się on składał z suchych zdjęć, bo za dużo pisać co się ostatnio u mnie działo ale zawsze coś. zdjęcia są z 2 'okazji', bo reszty nie zdołałam jeszcze zrzucić; wymiany z Niemczech i z poligonu z Braniewa. no to jak to sie mówi dawatsa, bo nie ma co zwlekać.

tu kończyłam każdy męczący dzień, moje niemieckie łóżeczko :)

jakiś tam zamek, mnóstwo ich byłam więc nie zdołałam nawet nazwy zapamiętać 


to jest jakaś tam księga 'gości' w kościele jakimś 

piękne Drezno!

Maxi, Clara i Sophia
2 piękne i jedna oburzona na cały świat, spoko!




fascynujące pożegnanie z burmistrzem,
 a w myślach tylko głos, który powtarzał mi że dziś wracam do Pl ♥



młodzież polska

w Niemczech przekonałam się do kucyka ;o

Polaki w siate wymiatajo!




zboczony 
<3

wiosłujemy sobie 10km :(
taki czil na słońcu


DO 6 WRZEŚNIA ZIOMECZKI ;>


teraz pora na część drugą mianowicie wyjazd do Braniewa, pięęęknie było mimo wszystko! dziękuję Wam i sobie, że zdołałam przeżyć te najcięższe marsze, kilkugodzinne musztry i wszystkie inne niesprzyjające fakty. z chęcią powtórzę ten wyjazd za rok, tak bardzo mi się podobało. jednak wolę już poligon niż szkołe, do wszystkiego da się przyzwyczaić ;>
 a i pozdrawiam moich graczy najlepszych, do zobaczenia za rok w tych samych drużynach!

jedziemy!
pierwszy dzień, tak obradują prezesi XD








ale ślicznotki :*





warjaty kochane <3

numer 4 :)



jeszcze tam wrócimy, do zobaczenia! :)


wracając do czasów teraźniejszych to u mnie chyba jest dobrze. wszystko się powoli układa i wraca do normy. tak strasznie się cieszę, że znowu Was mam. tym razem nie pozwolę aby cokolwiek nas podzieliło, trzeba walczyć, bo życie to ciągła walka. z czasem uczę się nowych chwytów i chyba to mi pozwoli w końcu dojść do siebie ;) mimo że różnie między nami bywa, to chyba sobie nie wyobrażam życia bez tak bliskich mi osób.
to dzięki nim wstaje rano z uśmiechem na ustach, to dzięki nim mam co robić w wolnym czasie, z nimi nawet nuda jest przyjemna! słowa nie potrafią wyrazić jak bardzo dziękuję. liczę na dokładkę nowych wspomnień, bo w końcu mamy wakacje, a to chyba najlepszy czas na ekscytujące wrażenia. juuż niedługo nawet listopadowe marzenia się spełnią haha, pozdrawiam! zatańczymy jeszcze ze szczęściem nieraz, obiecuję kochani :)

zacznę częściej odwiedzać tą stronę, serio
o połowie rzeczy jeszcze nie wspomniałam, więc kiedy przypomnę sobie natychmiast tu zajrzę.
udanych wakacji wszystkim!!!!!

niedziela, 24 marca 2013

nie wiem czy ta notka powinna się tu znaleźć, ale trudno. kończę ten weekend ze smutkiem, ponieważ wiem jak wiele radości mnie ominęło, mam nadzieję że to wszystko da się wynagrodzić, 12 kwiecień będzie nasz, zawojujemy caaaały świat! szkoda, że kiedy zaczyna się robić ciepło dopada mnie choroba, ale już jest coraz lepiej, potrzebuje osóbki która mi zrobi najlepszą herbatkę jaką w ogóle piłam, wiesz że to Ty :> w sumie za kolacyjke też bym się nie obraziła haha.
ciężko jest przestać myśleć o osobie która wniosła w Twoje życie tak wiele, zapomniec cudowne chwile byłoby grzechem, dlatego pamiętam i wspominam. a wspomnienia to mój największy wróg, nigdy w porę nie mogę się uwolnić. tak pięknie jest patrzec i bezrosko zyc, tak pięknie. każda Twoja radość jest miodem na moje serce, dziękuję innym że potrafią tak cholernie i bezinteresownie uszczęśliwiać, bo przecież każdy kto zasługuje na szczęście kiedyś je znajdzie!


mówiłam, że tu zagości :)

<3

love girls :*

cudownie jest się uśmiechać!