piątek, 20 lipca 2012

OK

jak ten czas szybko leci, tak się bałam dzisiejszego dnia, a on już jest za mną. póki co jestem spokojna, aż do kolejnego roku. 20 lipca z roku na rok bardziej go nienawidzę. jutro przyjeżdża do mnie super gość, którego oczekuję od bardzo dawna, cieszę się niesamowicie! obym dotrwała do poniedziałku, a później to już raczej z górki, byleby wyjechać i odpocząć w końcu oraz zacząć jako tako żyć.wbrew wszelkim pozorom jakoś się trzymam i nie jest źle, tylko te nieprzespane noce ostro dają w kość. i strasznie wkurza mnie jedna rzecz, która nie daje o sobie zapomnieć i wychyla się kiedy tylko wykluczę ją z pola myślenia. 
+ plany na dzisiejszy wieczór: zdecydowanie TAK!

spokojnego wieczoru kooochani






Któregoś dnia może mnie nie być, 
po prostu załóż,
Przypomnisz mnie sobie, ale nie czuj żalu,
Życie się będzie toczyć i tak pomału,
Wytrzesz z łez oczy, mnie nie żałuj

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz