ukradłam kompa mojej ukochanej siostrzyczki, więc jestem do waszej dyspozycji kilkuminutowej ;)
dziś uświadomiłam sobie coś bardzo ważnego: w te wakacje nie będę się już więcej nudzić, koniec z tym!
powoli zaczynam wypełniać swoje postanowienia, w końcu. piękna letnia noc przede mną, lubię nie mieć o czym myśleć i zaczynać fantazjować o swojej dalekiej przyszłości. bo w końcu człowiek po części żyje też przyszłością. a wracając do teraźniejszości to cieszę się, że są jeszcze osoby które czasem o mnie pamiętają i nie dają mi o sobie zapomnieć, fajne uczucie taaaaaaak. kurcze, jestem zmęczona, obolała, wręcz WYCZERPANA (!), ale cholernie szczęśliwa! nie narzekam, w sumie dopiero teraz zaczęłam żyć pełnią życia, korzystać z pogody. wiele przyjemności, uśmiechu i na pewno w przyszłości wspomnień dały mi ostatnie dni. uwielbiam ten klimat <3 totalnie zatraciłam się w tym szczęściu, ale to chyba wyszło mi na dobre. dziękuje mordkom które choć trochę przyczyniły się do tego, że jest jak jest, a wszystko nabiera nowego sensu. jak to mówią moje dziewuchy: chwytam dzień, sooooooł najs :)
i do tego obiecujący weekend przede mną, lubięlubię
ps godziny 20.20,21.21,22.22 ciągle mnie prześladują, ale to fajne mimo wszystko!
ps2 nigdy więcej decyzji, których potem mam żałować
ps3 kocham Cię, tak po prostu







Brak komentarzy:
Prześlij komentarz