dawno mnie tu nie było, prawda? brak czasu, nauka i imprezowe weekendy dają o sobie znać w środku tygodnia, piękne są te moje czwartkowe nieobecności na lekcjach. pora wziąć się za siebie i skupić się na szkole, bo listopad niestety się kończy, a wraz z nim moje najcudowniejsze wspomnienia.
niesamowity zeszły weekend, niesamowite imprezy, niesamowicie zaskakujące rozmowy, niesamowicie dzikie tańce, niesamowicie dużo zgonów, niesamowicie dużo cudownych ludzi w jednym miejscu, dużo litrów alkoholu i dużo godzin poza domem. było najlepiej bo z Wami kochani, dziękuje
To don't you ever take my kindness for weakness ;-))
nie mam siły na ten weekend, jestem wypompowana, czekam aż naładują mi się akumulatory, bo czuję że nie mogę tak dłużej, muszę rozwiązać wszystko, wyjaśnić i ogarnąć zaległe sprawy, nie ma co przedłużać. nienawidzę ludzi, którzy w ciągu jednego wieczoru postanawiają zmienić o tobie zdanie i wszystko co przedtem mówili już się nie liczy, dobra pora na oddech i chwilę odpoczynku, a później bierzemy się ostro do roboty, bo ciężki tydzień przed nami. przykro jest mi patrzeć co się dzieje na tym świecie, ręce mi opadają z bezsilności. na szczęście mam Was i wierzę że podołam, bo problemy są moimi nierozłącznymi przyjaciółmi. pogoda ssie, więc dobra domóweczka zawsze spoko, tyle




soł słit
OdpowiedzUsuńlike You
OdpowiedzUsuń