przed monitorem znudzona tym zmarnowanym weekendem ja. chyba nie jestem przystosowana do dodawania notek w sobote, do spania 6 godzin w weekend, do siedzenia w domu, bez żadnych spotkań z ludźmi i z tą beznadziejną pogodą, horror!!!!! to nie do wytrzymania, ale raczej Was to nie obchodzi, więc pomińmy!
czas sie pozbierać i puścić w niepamięć wszystkie błędy i nieporozumienia, mam wrażenie że moje szczęście się zgubiło, byłabym wdzięczna jakby wszystko wróciło do normy. właśnie kończy się jeden z najgorszych tygodni grudnia, od teraz będzie już tylko lepiej, prawda? liczę że następny tydzień przełamie złą passę! dziś odpuszczam absolutnie wszystko a od jutra biorę się za siebie i zbieram siły na ciężkie 3 dni. coraz bardziej mi brakuje przeszłości, a przyszłość? przyszłość ssie, bo nie będzie taka cudowna. to wszystko jest jakimś nieporozumieniem. jak dobrze, że jest jesień, od teraz wszystko co złe to jej wina...
+ czekam z niecierpliwością na piątek i skrócone lekcje
burżuazja bawi się w starocie, ale niedodawane
![]() |
| z dupy |






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz