niedziela, 30 grudnia 2012

You know I love you so..

nudna niedziela i jakoś mi się stęskniło za moim blogiem, a z resztą wypadałoby dotrzymywać obietnic ;) epoka lodowcowa, moja najbliższa rodzinka, przyjazne uśmiechy na twarzach, ciepłe herbatki, tęsknota za dzieciństwem, najlepsze na świecie pierogi mojej mamy i obżarstwo - tak minęły moje święta. 3 dni wyjęte całkiem z życiorysu, bo leniuchowanie to moja specjalność.
wtorkowe spontany jedynie były jakimś oderwaniem od tej smutnej przeklętej i coraz bardziej szarej rzeczywistości. zupełnie wychodząc poza temat to chore żeby w święta nie było śniegu, ani nawet w sylwestra.. zaczynam tęsknić za prawdziwą śnieżną zimą, ale może doczekam jej w przyszłym roku!
wracam do żywych od jutra, obiecuje to Wam <:
pora się pozbierać już ostatecznie i kończę z moimi smętami wylewanymi tutaj
kończę z podążaniem za czymś czego nie jestem w stanie uchwycić,
kończę ze staraniami, ciągłą inicjatywą z mojej strony,
kończę z wszystkim tym, co ostatnio stale przynosi mi smutek.
od dziś "będzie już tylko lepiej" i ja się już o to postaram : )
pozostaje mi już tylko żałować, że spędziłam tak ten rok, na ciągłym zamartwianiu się i wynajdowaniu problemów, to największa głupota z mojej strony..
w tą przerwę świąteczną na prawdę wiele zrozumiałam i wiele wywnioskowałam. zdecydowanie wyszło mi to na dobre, bo od dziś jestem zupełnie inną osobą i nie pozwolę moim bliskim cierpieć przez moje błędy, od teraz chcę widzieć tylko Wasz uśmiech kochani! życie jest za krótkie, a ja za późno to zrozumiałam. 
otwieram 2013 z nowym, czystym kontem, z nowymi postanowieniami i moimi WCIĄŻ najcudowniejszymi przyjaciółmi, bo Was nie może zabraknąć przy moim boku ;) a Wam życzę udanego sylwestra, szampańskiej imprezy i aby przyszły rok był jeszcze lepszy od poprzedniego!

dziękuję kotenieńku za notke ;*

bezkonkurencyjne :*

Nie zawsze bywa tak łatwo jak chcemy,
Nie zawsze można gładko zejść ze sceny
I czasem mamy kiepskie momenty, kiepskie dni,
Czasem ja, czasem Ty

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz