środa, 12 listopada 2014

po tak dlugiej nieobecnosci nagle poczula nieodparta potrzebe wyrzucenia z siebie wszystkiego wiec wpadlam tutaj znowu. lubie tu wracac, bo wiem jak wiele cudownych wspomnien moge tu przezyc na nowo, wspaniale uczucie.
od mojego ostatniego razu bardzo wiele sie zmienilo bylo dobrze, zle, potem znow dobrze, zle i mozna by tak liczyc ta przeplatanke w nieskonczonosc. dzisiaj wole sie skupic standardowo na zlych aspektach bo czuje jakby moje zycie powoli rozpadalo sie na kawalki, juz nic nie jest stabilne i pewne. tak strasznie brakuje mi tej pewnosci ze zawsze jest ktos z kim moge o wszystkim pogadac z kim moge ponarzekac lub posmiac sie z beznadziejnej sytuacji w ktorej jestem. nonsens. samotnosc strasznie mnie juz dobila.
nie mam ochoty opisywac zachowania niektorych osob, to wszystko jest jakies jedno wielkie nieporozumienie, chce zeby wszystko wrocilo do starego porzadku, nienawidze nienawidze nienawidze zmian 💩💩💩

zegnajcie

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz